Wykrywacz wycieków metadanych
Upuść obrazy lub pliki PDF i zobacz dokładnie, jakie ukryte metadane wyciekłyby przy udostępnieniu — GPS, nazwiska, identyfikatory urządzeń, wewnętrzne ścieżki, a nawet osadzona miniatura oryginału. Wszystko działa w Twojej przeglądarce; nic nie jest przesyłane.
Co to sprawdza
Odczytuje metadane osadzone w Twoim pliku — EXIF, XMP, IPTC, C2PA oraz informacje o dokumencie PDF — i oznacza pola, które ujawniłyby Twoje dane, gdyby plik został opublikowany: współrzędne GPS, nazwiska autorów i twórców, numery seryjne urządzeń, wersje oprogramowania, znaczniki czasu, wewnętrzne ścieżki plików, adresy e-mail oraz osadzoną miniaturę EXIF (która może wciąż pokazywać treść sprzed przycięcia). Nie ma tu żadnej bazy danych ani zgadywania: dowody znajdują się wewnątrz Twojego pliku, a sprawdzenie jest dokładne. Dziś odczytuje obrazy (JPG, PNG, WebP) i pliki PDF; nie otwiera jeszcze dokumentów Office ani wideo.
Najczęstsze pytania
Skąd wiecie, co jest wyciekiem, bez bazy danych?
Nie potrzebujemy jej — metadane są wewnątrz pliku. Odczytujemy je i porównujemy każde pole ze stałym zestawem reguł określających, co jest wrażliwe przy publikacji (GPS, nazwiska, ścieżki…). To linter metadanych Twojego pliku, a nie odpytywanie zewnętrznych danych, więc jest dokładny i prywatny.
Czym jest ostrzeżenie o osadzonej miniaturze?
Wiele zdjęć zawiera małą miniaturę wygenerowaną z oryginalnej klatki. Aplikacje, które przycinają, obracają lub zamazują, często jej nie aktualizują — więc miniatura może wciąż pokazywać oryginalny, nieprzycięty lub niezamazany obraz. Wyodrębniamy ją i pokazujemy, aby było widać, co wycieka.
Czy mój plik jest przesyłany?
Nie. Cały audyt odbywa się w Twojej przeglądarce — plik nigdy nie opuszcza urządzenia. Możesz wyłączyć połączenie z internetem, a i tak zadziała. Aby usunąć to, co wykryje, skorzystaj z naszego narzędzia do czyszczenia metadanych (również na urządzeniu).